03 października 2011

Delicious

                                         


  Dzisiaj bedzie kolorowo choc nie do konca  :)





Tak  mi podpasowaly te  pastelowe zelki ze musialam dolaczyc je do fotki  i tak staly sie w centrum uwagi...
zamiast podkladek pod kubek czy tez filizanke, ktore to mialy grac dzis glowna role .




ale oto i one  okropnie przeslodkie, rozowe podkladki, ktorych glownym zadaniem jest cieszyc oczy





Pierwszy raz szylam podkladki, najwiecej problemu mialam z lamowka, wiele nauki jeszcze przede mna, te mialy byc milym prezentem ale  takich krzywizn nie wypuszcze, tak tak - specjalnie takie ujecia by nie bylo nic widac :P choc  dobre oko od razu wylapie gory i doliny :)
Podkladki z dedykacja dla Agaty gdzie znajdziecie instrukcje krok po kroku uszycia  podkladki.
Pytanie  do obeznanych w tym temacie - jak wszyc lamowke by nie bylo widac sciegu?

W zeszlym tygodniu skonczylam  zamykac jablka :) w sloiki oczywiscie, najwiecej powstalo  marmoladek jablkowych (z cynamonem, karadmonem , orzechami) i cudownego maselka jablkowego - Ulcia wielkie dzieki, to cos wspanialego -
Tak po krotce to jablka smazone kilka dni (oczyzwiscie nie caly czas), az do uzyskania konstystencji masla. No pycha !!!









W poprzednim poscie obiecalam Wam zrobic tutorial z transferu za pomoca acetonu czy tez rozpuszczalnika, 
nie bede powielac tematu, zapraszam do Penelopy gdzie znajdziecie kurs krok po kroku.
Ze swojej strony dodam ze wazny tez jest material na ktorym przenosimy grafike, nalepszy o drobnym splocie, wydruk koniecznie laserowy - badz ksero, wazne by byl to toner. Mozecie tez sprobowac przeniesc grafike  za pomoca zelazka, zasady te same, tylko trzeba uwazac by nie spalic tkaniny :) oraz mozecie uzyc lakieru do wlosow :) uzywa  sie tak samo jak acetonu. Takze metod duzo i jeszcze wiecej.
a to moje "zabawy " z transferem.













Ta Petunia chodzila za mna juz dlugo, mialam zamowic w H&M ale postanowilam uszyc sama. Zawsze podobalo mi sie tez imie Petunia - bardzo oryginalne. Moj kot bedzie mial tak kiedys na imie ;) ... jak kiedy bede go  miala  :D

hmmm jestescie jeszcze? dzis duzo fotek :) nadrabiam nadrabiam. 
Jeszcze  pokaze wam maly rzut  na polke z przeznaczeniem krawieckie przydasie








w caloscie pokaze  nastepnym razem.


i slodki hafcik, ktory powstaje w zolwim tempie :) pierwszy raz pracuje na bawelnie :O ojj ciezko








a na koniec jesli wytrwalyscie zapraszam  po napis na poduszke sea .... klik jesli ocyzwiscie macie  ochote.


Milego nowego tygdonia Wam zycze i cudownej slonecznej pogody!


Pa



68 komentarzy:

  1. No nie wiem co jest slodsze czy zelki czy podkladka. Ja tam w niej defektow nie dostrzegam.
    Z tymi transferami to musze koniecznie sprobowac, bo poki co, wszystkie napisy robie odrecznie, ale to strasznie mozolna praca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkładki przesłodkie, i wcale nie widać żadnych niedoróbek-cudeńka.
    Przenoszenie napisów to dla mnie czarna magia ;)
    Ale te jabłka zrobione na masło będą mi się śnić, już czuję ich zapach i smak, mniam-kończę bo muszę iść do kuchni coś skubnąć:*
    buziaki
    mz

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkładki piękne - pomysł genialny. transfery już słynne w naszym blogowym świecie, ale tej z napisem petunia podusi nie wyczaiłam dotychczas?!no i widzę muffinkę na bawełnie, ale drobniutkie krzyżyki. pozdrawiam magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkładki bardzo mi się podobają. Mają śliczny materiał z fajnym nadrukiem.
    Jestem również ciekawa Twojego haftu na bawełnie. Wiem, że jest to trudne, dlatego czekam na efekt.

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz ktos kiedys mi mowil, ze przy podkladkach wbrew pozorom jest sporo pracy..
    A zdjecia sliczne, bardzo dzis pastelowo u Ciebie Dorotko. Ja probowalam ze zmywaczem do paznokci, slabiutko wyszlo, sprobuje jutro z lakierem (zasada ta sama, lakier i potem zelazko?)
    Za napisiki dziekuje, wzielam sobie dwa, gdybys kiedys jeszcze nam podrzucila te Petunie rodem z HiM to bylabym wniebowzieta.
    sciskam mocno
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  6. he he :)) ale słodkości uwielbiam te żelki, ja w ogóle uwielbiam żelki wszelakie ale te pastelowe to szczególnie :)), podkładki super słodkie a jeśli są tam jakieś nierówności to ich nie widać, i ja uważam, że ma to swój urok ;))
    ciesze się kochana, że masełko jabłkowe Ci przypadło do gustu, ja je uwielbiam. No a te grafiki,marzenie, a petunią byś się podzieliła????
    bo cudna bardzo, ale ja nie wiem jak się robi te lustrzane odbicie, to może tez podpowiesz ??
    bo wreszcie się muszę przybrać za transfery, zamierzam 6 firan do salonu zmontować tym sposobem :))
    zdjęcia urzekające i nigdy mi dość :)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. aaa, ja się morduję z haftem na bawełnie od dłuższego czasu, a dokładnie na lnie, ma to swój smak i urok, bo pięknie wychodzi ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że już Ula poprosiła o Petunię:) Za mną też chodzi ale jakoś nie mam czasu się za to zabrać.
    Specem w szyciu nie jestem ale żeby nie było szwu widać, to jak już jedną stronę przyszyjesz maszynowo, to drugą trzeba ręcznie takim 'ukrytym' szwem.
    Masełko jabłkowe? Brzmi pysznie. Ja robiłam mus jabłkowy z czekoladą:)
    Buziole posyłam xxx

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama pięknotki u Ciebie dziś.
    Zazdroszczę tego talentu i tych podkładek, nawet takich krzywych:)

    ppozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Post cudowny i słodziutki dzięki pastelowym żelkom:)u mnie transfery na razie czekają w kolejce a Twoje podusie są rewelacyjne - Petunia cudna i moje faworytki - paseczki:)
    Raz tylko haftowałam bezpośrednio na lnie i wiem ile to kosztuje cierpliwości ale opłaca się bo efekt o niebo lepszy niż na kanwie.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podkładki i kubeczek cudne, a o poduszce Petunia nie raz już myślałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Podkładki i kubeczek cudne, a o poduszce Petunia nie raz już myślałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Dori kochana u mnie tez takie lamowki:-) za kurke wodna nie chca mi wyjsc ladnie:-) A Twoje sliczne mimo krzywizny:-) serio!!! no i podoba mi sie jak je tak fajowo na okraglo przestepowalas:-) Podusie sliczne i poleczka na przydasie tez ajjj cudenka:-)
    Maselko jabluszkowe?? pycha!
    Pozdrawiam cieplusio!

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  14. Przesłodkie podkładki, bardziej rzuciły mi się w oczy niż żelki ;-)
    Lamówkę możesz przyszyć tak jak radzi Myszka, choć moim zdaniem widoczny ścieg dodaje smaku.
    Te poduszki z petunią też mnie czarują... widziałam je na tylu blogach, ale na żadnym w takiej wersji do druku. Ja to mogę nawet i ręcznie smarować, ale transferu spróbuję.
    I dzięki za napisy, skorzystam chętnie :))

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. widze,ze dodalas strony, super.ile ja się naszukalam tutoriala na ozdabianie świec:)o i sklepik bedzie??jestem ciekawa Twojego hafciku, bo chyba wczesniej nic haftowanego nie pokazywalas, a moze jednak???podusie z transferami sliczne:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. No i znów naszła mnie ochota na pianki, ech... Kupię jutro paczkę, zapalę zaparzaczyk i będę je "grillowała", bo takie mi najbardziej smakują.
    Podkładki prześliczne; ech, nie zapraszaj mnie do domu, bo jak wyjdziesz z pokoju, to wsadzę je sobie do torebki;) Na jabłka mam taką ochotę, że - nie wytrzymam, zrobię dżem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodkie żelki, fajne poduszki, interesujące podkładki.Zresztą jak zwykle u Ciebie. Pozdrawiam i dziękuję za wizyty u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne te poduchy ... ja byłabym strasznie chętna na jedną taką z Petunią :-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Syćko mi się podoba! :)
    Szkoda, ze ja nie mam laserowej drukarki buuu :(
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne podkładeczki i różowe na dodatek, filiżankę mam taką samą, kupiłam kiedyś w kraju w którym Ty mieszkasz! ;) A ja dzisiaj sobie kupiłam babeczki czekoladowo-kokosowe i żeby było śmieszne pochodzą również z tego samego kraju co filiżaneczka ;)Petunia z czymś mi się to kojarzy, hmm tylko z czym? ;)Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  21. No kochana, nie ma se czego doczepic! ;O))
    Wszystkie piekne, te poduchy, to H&M sie chowa! Piekne!
    Szufladki na przydasie- swietna poleczka! A maselko jablkowe- no prosze nie rob mi tego! Az slinka leci...!

    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i dziekuje za grafike!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. hej dziewczyny, dziekuje za taki cieply odzew i mile slowa!
    a te moje nieudane podkladki to tylko ladnie pozuja do zdjec by ukryc to i owo :D pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. U CIEBIE DOROTKO WSZYSTKO TAKIE PIĘKNE:))..ALE TA PÓŁECZKA ...FIU FIU..ZAINTRYGOWAŁA MNIE:))...A CO DO ABAŻURA MOJEJ LAMPY-ŚWIECZNIKA...TO NIE ZGADŁAŚ...SPECIAL FOR YOU....W NASTĘPNYM POŚCIE ZROBIĘ JEGO ZDJĘCIE..HIHIHI...BO BRZYDKI OKRUTNIE...:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Qrko - Ojj to cos brzydszego od mojego jeszcze jest! a ja myslalam ze nasze z tej samej epoki... no juz nie moge sie doczekac, buzka

    OdpowiedzUsuń
  26. ale słodko dziś u Ciebie :) choć za takimi słodkimi akcentami nie przepadam to przyznam, że w Twoim wydaniu wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj,
    nie wiem,dlaczego,ale zawsze bardzo długo ładuje mi się Twoja strona.Ale warto czekac,bo w piękny sposób pokazujesz jeszcze piękniejsze rzeczy :-)
    Gratuluję specjałów kulinarnych ; podkładeczki może i krzywe,czego nie widac,ale śliczne,poduszki rewelacyjne,a za hafcik trzymam mocno kciuki.
    Serdecznie Cię pozdrawiam
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  28. Poduchy świetne.Mając tak utalentowane rączki faktycznie nie warto kupować poduszek. Z niecierpliwością czekam na całość skrzyneczki, bo zapowiada się ciekawie.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  29. Każde zdjęcie śliczne jak z bajki :-) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na Candy
    http://wmoimmagicznymswiecie-magda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Lovely, lovely, lovely! And I loooove this cups(mugs)!!! They're in my dreams!...smiles... :))) Kisses, Rachel

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowne podkładeczki, ślicznie uszyte i takie dopieszczone. Wspaniałe też poduchy uszyłaś zazdroszczę talentu szyciwego:)
    Pozdrawiam ciepło, miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  32. Prawdziwe piękności !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Mmmmmasło jabłkowe... Brzmi przepysznie! Pysznie też wyglądają te żelki w kubeczku. Aż się człowiek głodny robi :) Poduszki są fantastyczne! Muszę spróbować zrobić transfer lakierem do włosów. Świetna sprawa. Pozdrawiam i zapraszam na rewizytę, choć u mnie jeszcze bardzo skromnie...

    OdpowiedzUsuń
  34. Z przyjemnością ogląda się takie apetyczne zdjęcia , kiedy pod ręką leżą te same żelki ;)
    Poduchy rewelacyjne, ciekawa jestem efektu końcowego z motywem ,,muffinki,, w roli głównej.
    Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Po pierwsze powiem, że śnić mi się będzie to masło jabłkowe :D Wygląda i brzmi fantastycznie, może się skuszę akurat mam kilkanaście kilogramów świeżutki jabłuszek do "zagospodarowania".
    Co do podkładeczek to wyglądają cudnie.
    A co do niedoskonałości o których mówisz ( choć nie widać) to ich ukrycie na zdjęciu to też wielka sztuka :P.
    O lamówkę dopytywałam szyciowych ekspertów i jak już pisałam tylko szycie ręczne niestety wchodzi w grę :)
    O hafcie się nawet nie wypowiadam bo to dla mnie czarna magia więc podziwiam tylko :)

    Buziaki przesyłam
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojj nabrałam ogromnwej ochoty na masełko jabłkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  37. O kurcze!! Jakie cuda u Ciebie!!!!Sama nie wiem co bardziej mi się podoba!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja jestem fanka Twoich poduch. Podkładki nie sa w moim klimacie kolorystycznym, ale szacun dla pracy.
    Buziolki

    OdpowiedzUsuń
  39. Masełko pewnie pyszne... ale zawieszka do niego to cud-miód! Podkładki są urocze, a drobne niedoskonałości tylko podkreślają ręczną, nietuzinkową robotę ;-)
    Mam wielką ochotę popróbować tego transferu, ale kiedy, kiedy?!!
    Oj, słodko u Ciebie i pięknie, aż się miło robi na duszy ;-) Życzę Ci tej Petunii jak najszybciej!
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak zwykle Dorotko czarujesz, czarujesz... Podkładka jest piękna, i kolor.... hmmm... nie widać niedoróbek, coś ty! Przypomniałaś mi o hafcie krzyżykowym, oj muszę chyba odszukać w szafie resztki muliny. Pamiętasz kiedyś nieźle mi szło.Zainspirowałaś mnie tą babeczką. Szafeczka na przybory do szycia jest cudna, ciekawe jak wygląda w całości... :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj Bree
    Słodko dzisiaj u Ciebie, świetne podkładki:)
    Poduchy również urocze...
    Ciekawa jestem bardzo końca Twojej pracy z hafcikiem:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  42. podkladki sa slodkie. nigdy nie szylam takich rzeczy-0 musze sprobowac.
    poduszki-rewelacja. wszystkie mi sie podobaja i to bardzo.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  43. O tak takie pastele ciesza oczy a zelki podniebienie:))) Podkladka jest mega sliczna, wiesz na zdjeciach nie widac zeby lamowki byly zle wszyte.
    Podusie z trasferem bajeczne, swietna metoda probowalam.
    Juz widac troszke nad jakiem haftem pracujesz tez przeslodkim:)
    buzka

    OdpowiedzUsuń
  44. słodko i pastelowo :)
    a poduszki cudne
    ja jeszcze nie próbowałam transferów, ale mam nadzieję, że już niedługo to się zmieni
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie będę powtarzać po moich poprzedniczkach. Pięknie i tyle. Ja się tam "niedoróbek" w podkładkach żadnych nie dopatruję. Chciałabym, żeby mi od pierwszego kopa wszystko tak fajnie wychodziło :)) Co do lamówki to przed chhwilą czytałam inny blog gdzie był odsyłacz do tutorialu tu: http://shape-moth.blogspot.com/2010/09/cup-coastersbias-tape-tutorial-pic.html Może pomoże? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  46. łał słodziaki te podkładki!Takie dla dziewczynki!A twoje poduchy - też godne podziwu!Buziaki zdolniacho!:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak bezy te twoje zdjęcia - zawsze takie "leciutkie" i pastelowe. Podziwiam i przełykam ślinę na widok masełka :))

    OdpowiedzUsuń
  48. o rany od czego tu zacząć-chyba od szafeczki,bo cudo się zapowiada! jakie uchwyty wymodziłaś,no no:p
    poduchy już słynne i cudne !!!!! uwielbiam jak pokazujesz swoje prace. Co do podkładek,ja wprawdzie samoukiem jestem-ale czy używałaś tych gotowych zaprasowanych?bo z nimi łatwiej się pracuje niż z tymi robionymi samemu.Ja przyszywam przykładając najpierw prawą stronę pracy i prawą lamówki (dookoła maszyną) potem zawijam lamówkę wokół brzeżku i zaszywam ręcznie-dzięki temu nie powinno być widać szycia.Jasne cokolwiek?

    OdpowiedzUsuń
  49. Dziekuje dziewczyny :*
    Mialo wlasnie byc tak nietypowo, slodko i rozowo z pastelowym polotem :)
    Ciesze sie ze widze nowe twarze :) witam was serdecznie!
    Dzieki za rady w sprawie lamowki, bede probowala nadal, juz zagladam w linki :)Pozdrawiam Was bardzo cieplo, skrzyneczke i mufinke pokaze w kolejnym poscie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Witaj :)) Zaintrygowała mnie ta półeczka, jest cudna, jak cała reszta, chocby te podkładeczki, rzeczywiście słodko i uroczo wyglądają. A poduszki sama wyprubuję transferem dziękuję ci za napisy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  51. Po pierwsze słodko, po drugie pięknie:)) ach te poduchy, marzenie:) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  52. słodko i ślicznie :) ale mi ochoty na żelki narobiłaś ;) ehhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. SŁODZIAKI! I dzięki za namiary na tutka!
    Krzywo, nie krzywo! Jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  54. Śmiało szyj podkładki. Obdarowana osoba doceni ich urok. Nie wiem czy w ten sposób szyłaś lamówkę, ale łatwiej jest zostawić nadmiar materiału na spodniej warstwie i potem zawinąć ją do góry na koniec szycia.
    Pozdrawiam i zapraszam na skromne candy.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo dziękuję za zmianę ustawień. Wreszcie spokojnie mogę zostawiać komentarze. Jestem zachwycona Twoimi poduchami. Zaczarowałaś je wszystkie czy jak?Są naprawdę niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  56. Jak zwykle wszystko, subtelne słodkie i zapierające dech w piersiach.

    OdpowiedzUsuń
  57. Cudne podkładki a poduchy zachwycające.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  58. Kurczę, pudrowo tu jak w bajce o troskliwych misiach ;-). Pozdrawiam, Bree. Jak widzisz, nie znikłam wam całkiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Piękności stworzyłaś! Kusisz tymi napisami chyba i ja muszę spróbować przenoszenia wydruku.
    A te pyszności... mniam. Kusicielka;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Cześć Bree :) aż trudno mi uwierzyć, że mnie tak długo nie było! I trudno będzie nadrobić ten stracony czas...
    Piękne te poduchy i bardzo Ci dziękuję, że dzielisz się swoją wiedzą. Też bym chciała popróbować, bo technika wygląda na prostą. Wcześniej próbowałam wydrukować grafikę bezpośrednio na tkaninie ale moja drukarka powiedziała kategoryczne ,,Nie,, :)
    Cieplutkie pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  61. przesliczne podkładki,takie cieplusie,no miłe ze aż chce się je wyściskać:)a Twoje poduchy...magicznie piekne:)) rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  62. Dorotko, super, że napisałaś o przenoszeniu druku na tkaniny... ja jestem kompletnym laikiem i strasznie mnie to ciekawiło... jak to funkcjonuje. Zaraz pędzę do Penelopy zajrzeć co i jak dokładnie. Już wczoraj napisałam Atenie, że zbieram u Was taką masę pomysłów, że głowa mi pęka ;) a czasu brak, żeby te pomysły zrealizować :( Ohhh przydałby się miesiąc urlopu... siadałabym rano z kubkiem pysznej kawy przed komputerem, radyjko by grało, a ja bym wkońcu miała czas, żeby zrealizować swoje plany.... tyle przedmiotów leży i czeka na lifting, farba kupiona i blog przydałoby się stworzyć :) może kiedyś.... Póki co siedzę w pracy na Waszych blogach i się uzależniam :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Kasiu - dziekuje Ci za mily komentarz. Czekan na efekty Twojej pracy :)na Nowym blogu :D
    Mysle ze kazdy powinien miec odskocznie od codziennosci, to jest wlasnie moja odskocznia, uwierz da sie to pogodzic, pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  64. Przetwory z jabłuszek brzmią bardzo, bardzo apetycznie :) Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  65. Przyniosłam dziś z targu dwie reklamówki jabłek i trafiłam na Twój blog i wpis z masełkiem jabłkowym. Czy mogłabym prosić o dokładny przepis? Czy używa się przypraw? Czy trzeba dodać cukier? Będę wdzięczna za informację. Pięknie tu u Ciebie!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. Witaj
    miło tu u Ciebie..biel ,pastele,pudry
    ech ..troszku się dziś u Ciebie porozglądam,w takie pochmurne i krótkie dni trzeba człowiekowi trochę piękna.
    Pozdrawiam a.

    OdpowiedzUsuń
  67. Pięknie u Ciebie.Podkładki śliczniutkie.Podziwiam i podziwiam.W wolnej chwili zapraszam na mojego bloga http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/ pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...